Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (45)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (14)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (24)
Poronienie (2)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (39)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (34)
Historia i nowoczesność (22)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (37)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

A gdy się nie uda?

Christopher West napisał w swej książce ‘Dobra nowina o seksie i małżeństwie’, że z punktu widzenia moralnego bardzo ważnym jest, aby akt seksualny między małżonkami zakończył się wspólnym orgazmem i złożeniem nasienia w pochwie kobiety. Autor jednak zauważa, że to jest wariant idealny, bo istnieje wiele problemów dotyczących uzyskania ‘wspólnego orgazmu’ nawet jeśli intencją małżonków jest, aby ich akt odbył się możliwie “w pełni idealnie”. Dotyczy to chociażby ‘wspólnego uczenia się’ jego przeżywania, co czasami może trwać tygodniami, a może i miesiącami.

Jaka jest ocena moralna “aktów nie idealnych”, na przykład kiedy mężczyźnie ‘nie uda się przed wytryskiem umieścić członka w pochwie małżonki’? Oczywiście dotyczy to sytuacji, kiedy nie było wcześniej intencji małżonków, że ich zachowania seksualne zakończą się jedynie wzajemną masturbacją. W małżeństwem należy się liczyć z wieloma ‘nieudanymi próbami’ osiągnięcia idealnego aktu seksualnego.

Człowiek odpowiada moralnie tylko za czynu świadome i wolne, czyli w pełni ludzkie. Gdy człowiek zdaje sobie sprawę, że wybiera dobro lub zło ponosi za tę decyzję odpowiedzialność i przez nią albo staje się gorszy albo się uświęca. Gdy  stosunek seksualny nie uda się, to małżonkowie nie ponoszą za to odpowiedzialności moralnej. Tak samo gdy myśleli, że robią dobrze, a jednak okazało się, że ich wybory nie przyniosły im dobra. Popełnili błąd, ale nie grzech, bo nie wybierali świadomie zła. Dlatego przedwczesny wytrysk, a w konsekwencji czasami także konieczność w tej sytuacji zaspokojenia żony poza stosunkiem nie są grzechem, tylko nieudanym współżyciem, co każdemu małżeństwu się zdarza.

Podobne artykuły: