Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (46)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (35)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (35)
Poronienie (3)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (48)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (52)
Historia i nowoczesność (23)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (42)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Alkoholizm a problemy seksualne małżonków

Alkoholizm a problemy seksualne małżonków

Każdy z nas z pewnością zna powiedzenie w zdrowym ciele zdrowy duch. W dość trywialny sposób oddaje ono prawdę o hierarchii różnych potrzeb i kolejności ich zaspokajania. Rozwój duchowy jest na samym szczycie piramidy ludzkich potrzeb. Jej podstawę stanowi zdrowie ciało. W przypadku osób uzależnionych od alkoholu destrukcja dotyczy zarówno zdrowia somatycznego, jak i psychicznego, a działanie psychologicznych mechanizmów uzależnienia powoduje, że zniekształceniu ulega myślenie, odczuwanie, oraz zmienia się struktura osobowości.

 

Często słyszymy takie określenie kogoś, że „to nie jest ten sam człowiek”, tak bardzo zmieniła się jego osobowość pod wpływem nałogowego picia alkoholu, że trudno doszukać się w nim dawnych cech. Niestety, zmiana jest zawsze na gorsze, określamy to jako psychodegradację alkoholową.
Zespół uzależnienia od alkoholu jest chorobą dotykającą każdej sfery życia. Ponadto destrukcja dotyczy nie tylko osoby uzależnionej, ale także jego najbliższych. Choroba ta niszczy zarówno poszczególne narządy i układy organizmu, jak również więzi i relacje społeczne. Funkcjonowanie osoby uzależnionej jest chaotyczne i nieprzewidywalne. To mechanizmy uzależnienia mają decydujący wpływ na myślenie, emocje i zachowania alkoholika. Deklarowane wartości przestają być drogowskazem wyznaczającym sposób postępowania, a na plan pierwszy wysuwają się działania popędowe, mające na celu zaspokojenie głodu alkoholowego oraz innych odhamowanych przez alkohol impulsów i popędów.

 

Działanie alkoholu na centralny układ nerwowy

W zależności od stężenia alkoholu we krwi obserwujemy różne reakcje ze strony centralnego układu nerwowego. Alkohol jest substancją hamującą poszczególne ośrodki mózgowe, stąd większość objawów jest efektem „dojścia do głosu” struktur popędowych, które w normalnych warunkach są kontrolowane przez nadrzędne i typowe tylko dla człowieka struktury mózgu. Niestety, właśnie te struktury jako najbardziej „delikatne” w pierwszej kolejności zostają zahamowane przez alkohol. Alkohol spożyty nawet w niewielkich ilościach powoduje euforię, obniżenie krytycyzmu i zaburzenia koordynacji wzrokowo- ruchowej. Gdy jego stężenie zbliża się do dwóch promili zaburzenia koordynacji wzrokowo- ruchowej nasilają się, obniża się próg bólu, spada sprawność intelektualna, opóźnia się czas reakcji, narasta drażliwość, skłonność do zachowań agresywnych, pobudzenie seksualne. Wzrasta ciśnienie krwi oraz przyspiesza się akcja serca. Tę fazę upicia nazywamy fazą dysforyczną. Dalszy wzrost stężenia alkoholu do trzech promili (faza ekscytacyjna) powoduje narastanie zaburzeń mowy, senności oraz znacznego upośledzenia kontroli własnych zachowań. Dalsza intoksykacja alkoholowa prowadzi do zaburzeń świadomości i śpiączki, a stężenie przekraczające cztery promile może doprowadzić do śmierci z powodu porażenia ośrodka oddechowego i naczyniowo- sercowego, czyli zahamowania najbardziej pierwotnych struktur mózgu, które są odpowiedzialne za podtrzymywanie życia.

 

Wpływ alkoholu na inne układy ciała

Nadużywanie alkoholu jest najczęstszą przyczyną chorób wątroby, począwszy od jej stłuszczenia, poprzez zapalenie, aż do marskości włącznie. Istnieje nawet w klasyfikacji chorób jednostka o nazwie „alkoholowa choroba wątroby”, która obejmuje właśnie te schorzenia. Równie często alkohol uszkadza trzustkę, doprowadzając do jej zapalenia albo do cukrzycy. Drażniące działanie alkoholu objawia się stanami zapalnymi przełyku, żołądka i jelit oraz chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy. Stan zapalny jelit utrudnia wchłanianie witaminy B12, co jest przyczyną niedokrwistości. Niedobory witaminowe są także przyczyną zapalenia nerwów obwodowych oraz mogą prowadzić do trwałego uszkodzenia struktur mózgowia przejawiających się zaburzeniami pamięci do otępienia włącznie. Ponadto alkohol jest przyczyną zespołów depresyjnych, lękowych oraz chorób psychicznych o charakterze urojeniowym oraz omamowo- urojeniowym. Nie bez znaczenia jest także wpływ alkoholu na funkcje seksualne. U mężczyzn jest przyczyną impotencji oraz  obniżenia liczby i żywotności plemników.

 

Biologia a duchowość

Powoli dochodzimy do meritum sprawy. Akt seksualny stanowi wyraz miłości, wierności, wzajemnego zaufania, największej bliskości, jaką ludzie mogą się nawzajem obdarzyć. Czy takie cielesne, ale i duchowe przeżycie jest możliwe gdy człowiek znajduje się w stanie upicia alkoholowego? Czy jest to mistyka, czy tylko odhamowanie popędu seksualnego? Czy zbliżenie dokonuje się w atmosferze wzajemnego szacunku, liczenia się z potrzebami partnera oraz jego wolą?

Wiedza dotycząca mechanizmów uzależnienia upoważnia mnie do stwierdzenia, że problemy seksualne małżonków, z których jeden z partnerów jest osobą uzależnioną od alkoholu, obejmują następujące obszary:

•    Poszanowania granic
•    Metod antykoncepcyjnych
•    Przestrzegania higieny osobistej
•    Chorób przenoszonych drogą płciową
•    Patologicznej zazdrości
•    Sprawności seksualnej
•    Osiągania satysfakcji seksualnej
•    Korzystania z treści pornograficznych.

Akt seksualny powinien być wyrazem obopólnej chęci i zgody małżonków. Jakakolwiek przemoc, szantaż emocjonalny, nie liczenie się z wolą partnera przekreślają jego jednoczący charakter. Można sobie wyobrazić, że dla trzeźwego partnera współżycie z osobą pijaną jest czynnością przykrą, że widok pijanego współmałżonka nie wzbudza pożądania ani podniecenia seksualnego. W takiej sytuacji odmowa współżycia jest w pełni zrozumiała. Odhamowany przez alkohol popęd seksualny jest przejawem uczuciowości popędowej, czyli tej najbardziej pierwotnej, a nie uczuciowości wyższej, która stanowi o istocie człowieczeństwa. Akt seksualny powinien być zwieńczeniem miłości, niestety zmuszanie partnera do współżycia sprowadza tę sferę życia do pierwotnej kopulacji.

Zgodnie z nauczaniem Kościoła dopuszczalne są tylko metody naturalnego planowania rodziny, a one stawiają równe wymagania obojgu partnerom. Wstrzemięźliwość seksualna jest wpisana we wspólną egzystencję małżonków. Nie planując potomstwa należy powstrzymać od współżycia seksualnego w okresach płodnych. Świadome rodzicielstwo wyklucza używanie alkoholu w okresie prokreacyjnym, ponieważ alkohol zmniejsza ruchliwość oraz liczbę plemników. Natomiast u kobiet planujących ciążę alkohol może doprowadzić do wczesnych poronień lub wystąpienia alkoholowego zespołu płodowego czyli zespołu wad wrodzonych u płodu, obejmujących zarówno zdrowie somatyczne, jak i psychiczne dziecka. Nadużywanie alkoholu powoduje, że uzależniony partner przestaje liczyć się z ograniczeniami wynikającymi z naturalnych metod planowania rodziny. Niepijący współmałżonek znajduje się wtedy w sytuacji dużego konfliktu wewnętrznego. Ma do wyboru odmowę współżycia, zgodę na nieplanowaną ciążę lub sięgnięcie po  nieakceptowane przez Kościół metody antykoncepcyjne. Współżycie seksualne staje się wtedy źródłem udręki, doprowadza do nieustannego konfliktu sumienia.

Trudno sobie wyobrazić, aby można było czerpać przyjemność z „kochania się” z osobą brudną, przesiąkniętą wonią alkoholu, potu i często również tytoniu. Seks ma swój biologiczny wymiar, mówimy, że jest to obcowanie ciał. A jak tu obcować z ciałem niemytym, zaniedbanym, brzydko pachnącym. Z przestrzeganiem zasad higieny osobistej łączy się także problem chorób przenoszonych drogą płciową, takich jak grzybice, stany zapalne czy choroby weneryczne. Te ostatnie są dowodem na nieprzestrzeganie nie tylko zasad higieny ale przede wszystkim Dekalogu. Choroby przenoszone drogą płciową same się nie wyleczą i wymagają profesjonalnej porady lekarskiej oraz równoczesnego leczenia obojga partnerów, aby nie doszło do kolejnego zakażenia. Czy zarażenie partnera chorobą przenoszoną drogą płciową może budować wzajemny szacunek i zaufanie? Staje się barierą oddzielającą małżonków od siebie, może wywoływać uczucie obrzydzenia, skrzywdzenia, odrzucenia, całkowicie zniechęcić do współżycia.

Osoby uzależnione od alkoholu odmowę współżycia często interpretują w sposób opaczny i uważają ją za koronny dowód na to, że partner ma kochanka. Paradoksalnie – często dotyczy to osób, które same zdradziły współmałżonka. Prowadzi to do patologicznej zazdrości, aż do zespołu urojeniowego włącznie. Patologiczna zazdrość staje się „zmorą” dla całej rodziny. Życie zaczyna się toczyć wokół domniemanej zdrady i poszukiwania dowodów zdrady. W zasadzie każde zachowanie partnera jest interpretowane w sposób chorobowy. Zazdrosny współmałżonek kontroluje korespondencję, maile, telefon komórkowy, notatnik swojego partnera. Wszędzie „czai się kochanek”, a więc np. opuszczenie domu oznacza udanie się na umówioną schadzkę. Życie małżonków staje się jedną udręką, a alkohol podsyca urojenia zdrady.

Upośledzona przez alkohol sprawność seksualna i niezdolność do osiągnięcia satysfakcji seksualnej przez partnerów jest często spotykanym  problemem. Czasami właśnie to staje się podłożem do rozwoju urojeń niewiary małżeńskiej. Bez wątpienia akt seksualny ma dać obojgu partnerom uczucie rozkoszy. Jednakże do jej osiągnięcia potrzebne jest sprawne ciało, które odpowiednio zareaguje na bodźce erotyczne. Niestety, nieprawidłowe wydzielanie testosteronu, hypogonadyzm i feminizacja u mężczyzn, będące jednym ze skutków nadużywania alkoholu, powodują impotencję i niezdolność do osiągnięcia satysfakcji seksualnej. U kobiet nadużywanie alkoholu prowadzi do zaburzeń miesiączkowania, zaniku jajników i maskulinizacji.

Częstym problemem jest również szukanie sztucznej podniety w treściach pornograficznych i osiąganie zaspokojenia poprzez masturbację. Zmuszanie partnera do wspólnego oglądania pornografii i wzorowanie na niej własnego pożycia seksualnego, negowanie i krytykowanie atrakcyjności seksualnej partnera niszczy wzajemny szacunek i może wzbudzać uczucie odrazy do uzależnionego współmałżonka. Pornografia nie jest w stanie zastąpić bliskiego obcowania z partnerem ,ale jest swego rodzaju „drogą na skróty”. Często ta droga niestety wiedzie donikąd, bo całkowicie oddala od siebie małżonków.

Reasumując powyższe rozważania chciałbym zaakcentować następujące zagadnienia:

•    Czy godząc się na seks z pijanym partnerem mam szansę na umocnienie naszego związku?
•    Czy w ten sposób mogę nakłonić go do zaprzestania picia?
•    Czy tracąc szacunek dla siebie można go mieć dla partnera?
•    Jak pogodzić konflikt sumienia wynikający z wyznawanych wartości i niemożności przestrzegania ich?

Każdy musi na nie odpowiedzieć sam. Mam nadzieję, że informacje zawarte w powyższym artykule będą w tym pomocne. Pragnę także poinformować iż w każdej Poradni Terapii Uzależnienia od Alkoholu znajdują się osoby pomagające zarówno alkoholikom, jak również ich bliskim, to znaczy współmałżonkom oraz dzieciom. Ponadto istnieją grupy wsparcia  Al Anon skupiające żony alkoholików, oraz Al Alteen  dla dzieci alkoholików. Warto skorzystać z ich pomocy i mądrości.

 

Storrada Grabińska-Ujda
specjalista psychiatra, specjalista psychoterapii uzależnień


Podobne artykuły: