Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (45)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (14)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (24)
Poronienie (2)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (39)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (34)
Historia i nowoczesność (22)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (37)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Bóg obecny w akcie małżeńskim wyrażającym miłość

Sakrament małżeństwa oznacza, że Chrystus jest obecny we więzi małżeńskiej. Akt seksualny jest ważnym sposobem wyrażania więzi małżeńskiej. Dlatego poprzez współżycie  seksualne także realizuje się sakrament małżeństwa, czyli także i w tym czasie małżonkowie spotykają się z Bogiem1. Akt małżeński można nawet nazwać komunią sakramentu małżeństwa w czasie której w szczególnie intensywny sposób może być obecny Bóg.
Gdy Bóg przychodzi w sakramencie małżonkowie się uświęcają.

Stanowisko Kościoła jest udokumentowane w adhortacji apostolskiej Jana Pawła II Familiaris consortio, gdzie czytamy: „Pierwszym i bezpośrednim skutkiem małżeństwa (res et sacramentum) nie jest sama łaska nadprzyrodzona, ale chrześcijańska więź małżeńska, komunia dwojga typowo chrześcijańska, ponieważ przedstawia tajemnicę Wcielenia Chrystusa i tajemnicę jego Przymierza. Szczególna jest także treść uczestnictwa w życiu Chrystusa; miłość małżeńska zawiera jakąś całość, w którą wchodzą wszystkie elementy osoby — impulsy ciała i instynktu, siła uczuć i przywiązania, dążenie ducha i woli. Miłość zmierza do jedności głęboko osobowej, która nie tylko łączy w jedno ciało, ale prowadzi do tego, by było tylko jedno serce i jedna dusza”2..

Przykład może uzmysłowić praktyczność i konkretność takiego podejścia. Jeżeli, np. mąż widzi swoją żonę nago i instynktownie zaczyna odczuwać wzrastające podniecenie, to swoją reakcję może zinterpretować jako wezwanie Boże do obdarowania żony miłością (jeżeli nie ma obiektywnych przeszkód – jest okres cyklu umożliwiający współżycie, nie narusza integralności jej ciała przez antykoncepcję). Podobnie i w relacji żony do męża. Jeżeli żona jest spragniona czułości, pragnie być przez męża objęta, przytulona, pocałowana, to swoje pragnienia może odczytać nie tylko jako kobiecą tęsknotę do bycia kochaną przez mężczyznę, ale także jako Boże natchnienie do cielesnego przybliżenia się do męża. Gdy mąż odpowie na jej pragnienie z miłością i czułością żona może zapragnąć zjednoczenia z nim poprzez współżycie seksualne. Czując się kochana w małżeństwie będzie się także czuła kochana przez Pana Boga.

Jeszcze niedawno teologowie unikali wypowiedzi jednoznacznie potwierdzających możliwość bezpośredniej obecności Boga w akcie małżeńskim3. Lęk przed uznaniem tej fascynującej prawdy musi być jednak pokonany dla dobra katolickiego małżeństwa. „Skoro wszystkie przejawy wspólnego życia małżonków tak duchowe, jak i cielesne mają udział w miłości, jaką Chrystus kocha i zbawia swój Kościół, to dlaczego cielesne zjednoczenie małżonków w miłości nie miałoby również uczestniczyć w tej zbawczej mocy? Dlaczego ten akt najpełniej wyrażający miłość małżeńską oraz dający życie, czyli partycypujący w mocy stwórczej Boga i kontynuujący Jego stwórcze dzieło, nie miałby być miejscem spotkania Boga i nie miałby pośredniczyć w przekazywaniu nieskończenie intensywnego życia Bożego, które uszczęśliwia do końca człowieka?”4.

Propaganda świata sprowadza akt seksualny do powierzchownych przeżyć psychicznych związanych przede wszystkim z poszukiwaniem fizjologicznej przyjemności. Jeżeli mówimy o małżeństwie jako wspólnocie życia i miłości, a nie o patologii, to jako katolicy nie możemy kojarzyć seksu tylko z fizjologicznym przeżyciem. U dojrzałych ludzi wyraża on o wiele głębszą relację. Jest on ważnym sposobem komunikacji między mężem a żoną – osobami, które się kochają, są ze sobą na dobre i na złe, mają wiele wspólnych wartości, łączy ich uczucie, są do siebie przywiązani, czują do siebie pociąg seksualny, pragną się obdarowywać przyjemnością, rodzą i wychowują dzieci… Prawdziwie ludzki akt seksualny porusza kochające się osoby zarówno duchowo jak i psychicznie i fizjologicznie – obejmuje reakcje całego człowieka – ducha, serca i ciała.

W katolicyzmie nie ma podziału na sfery życia bliższe i dalsze Bogu. Cały człowiek, wraz ze swoją płciowością i seksualnością został stworzony przez Boga i należy do Niego. Gdy tworzy się nieprawdziwe podziały sankcjonuje się fałszywą dwutorowość codziennego życia i wyznawanej wiary5.

 


1Por. HV nr 12.

2FC nr 13.

3Por. H. Rotter, Teologia a życie seksualne, s.48.

4J. Grześkowiak, W sprawie znaku sakramentalnego małżeństwa, s.34.

5Por. K. Wojaczek, Sakramentalność małżeństwa jako podstawa organizacji duszpasterstwa małżeństw, RTK XXXVII 6 (1990), s.23.


Podobne artykuły: