Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (46)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (35)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (35)
Poronienie (3)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (48)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (52)
Historia i nowoczesność (23)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (42)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Nieudane zbliżenia – rok po ślubie bez współżycia

Nieudane zbliżenia – rok po ślubie bez współżycia

Jesteśmy małżeństwem od 7 miesięcy. Mamy 27 i 28 lat. Nasze małżeństwo to 7 miesięcy walki, udręk i ranienia siebie nawzajem. Każde z nas wyniosło jakieś zranienia z domu rodzinnego i jest nam teraz bardzo ciężko. Przed ślubem nie mieszkaliśmy razem, zachowywaliśmy czystość przedmałżeńską, żadne z nas nie miało innych tego typu doświadczeń.

Po 7 miesiącach wciąż nie „skonsumowaliśmy” naszego małżeństwa, bo mój mąż ma problemy ze wzwodem… Gdy akurat się nie kłócimy, czujemy dosyć duży pociąg do siebie. Dochodzi do intensywnych pieszczot i w efekcie do orgazmu. Czasem jest tak, że z całej siły staram się zatrzymać, by do tego nie doszło, ale nie potrafię się opanować. Są też sytuacje, gdy wprost do tego dążę…

Czy to jest grzech ciężki, czy nie? Czy w naszym konkretnym przypadku, gdy tych prób zbliżeń jest tak mało, jesteśmy usprawiedliwieni, czy też nie?

Tylko na filmach wszystko się udaje zaraz po romantycznej kolacji. Sporo małżeństw ma wiele problemów w sferze seksualnej. Bywają młode małżeństwa, które dopiero po kilku latach odbywają pierwszy stosunek seksualny. Ale po kolei.

 

Jesteście na początku małżeństwa. Konflikty w tym okresie są nieuniknione. Prawdopodobnie istnieje związek między obciążeniami wyniesionymi z domów rodzinnych, burzliwością waszego konfliktu i niezdolnością męża do podjęcia współżycia seksualnego. Dlatego rozważcie możliwość osobistej terapii. Bez pomocy terapeuty może nie udać się zrozumienie i rozwiązanie konfliktów psychicznych, które leżą u podłoża problemów ze współżyciem. Terapia obejmuje także naukę osiągania rozbudzenia erotycznego, nie zmierzającego do ejakulacji czy orgazmu. Taka bliskość pomaga w zmniejszeniu niepokoju i lęku przed porażką.

Bardzo ważne jest, byście cieszyli się przyjemnością bycia ze sobą, aby dała Pani mężowi poczucie bezpieczeństwa i możliwość przeżywania radości pieszczenia ciała żony bez wymogu stosunku seksualnego. To wszystko jest wam bardzo potrzebne i spełnia funkcję terapeutyczną.

W kwestii szczegółów, czyli różnych technik doprowadzania męża do wzwodu, szukajcie porady seksuologa. Natomiast od strony moralnej ważne jest, abyście traktowali bliskość cielesną nie jako zagrożenie grzechem, lecz jako konieczny element ćwiczeń, zmierzających do przełamania psychicznych blokad i odbycia normalnego stosunku seksualnego.

Jest rzeczą naturalną, że pieszczoty w którymś momencie silnie Panią czy męża rozbudzą. Poczucie winy i grzechu może tylko wywołać dystans w stosunku do męża i zamiast pomóc, jeszcze bardziej utrudni rozwiązanie jego problemów.

 

br. Ksawery Knotz


Podobne artykuły: