Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (46)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (35)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (35)
Poronienie (3)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (48)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (52)
Historia i nowoczesność (23)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (42)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Seks francuski

Seks francuski

Chciałabym się dowiedzieć, jaki stosunek ma Kościół do seksu francuskiego w małżeństwie i czy jest to grzech? Mam na myśli seks, w którym akt małżeński kończy się złożeniem nasienia w pochwie, a seks francuski dotyczy samych pieszczot. Czy jest to forma nieczystości w małżeństwie? Proszę o odpowiedź, bo bardzo mi zależy, aby nasze pożycie małżeńskie przebiegało zgodnie z Prawem Bożym.

Ewa

Jestem kilka lat po ślubie, ale od dłuższego czasu nie daje mi spać pewne pytanie: czy seks oralny w małżeństwie jest grzechem? Oczywiście przy założeniu, że współmałżonkowie wzajemnie się szanują i traktują to jako wyraz miłości, a nie jako sam akt cielesny.

Ryszard

 

Temat ten rzadko się porusza w Kościele, mimo że małżonkowie bardzo się interesują taką formą rozbudzania i często ją praktykują. Pytają o ocenę moralną takich zachowań, bo nigdzie nie uzyskują spójnej odpowiedzi.

Dla jasności tłumaczenia trzeba odróżnić pieszczoty oralne od seksu oralnego. Gdy małżonkowie rozbudzają się z intencją odbycia pełnego aktu seksualnego, każde pieszczoty są dobre, także i oralne. Ograniczanie ludziom możliwości szukania przyjemności w akcie seksualnym nie ma żadnego uzasadnienia. Podjęcie takich działań w wielu przypadkach umożliwia kobietom uzyskanie satysfakcji ze współżycia seksualnego…

Natomiast seks oralny jako forma zastępcza aktu seksualnego niesie już w sobie nieład moralny. Dlaczego?

Kościół dostrzega, że pełny akt seksualny jest szansą nie tylko fizycznego, ale i równocześnie duchowego zjednoczenia się małżonków. Taki akt jest w pełni ludzki, czysty i umożliwia przeżycie głębokiej jedności, także z Bogiem. Dopiero w perspektywie unikania dobra, jakim jest pełny akt seksualny, można oceniać zastępcze formy współżycia.

Małżonkowie przyznają często, że podejmując seks oralny, czynią tak z powodu różnych okoliczności uniemożliwiających podjęcia pełnego aktu, np. boją się poczęcia dziecka. Jednak gdyby mogli, chętnie by się zjednoczyli do końca. Widzą, że seks oralny jest tylko namiastką jednoczącego spotkania. Wskazanie moralne potwierdza to doświadczenie: największą wartość mają pełne akty seksualne.

 

br. Ksawery Knotz


Podobne artykuły: