Kategorie artykułów

Sakrament małżeństwa (29)
Celebracja aktu małżeńskiego (32)
Miłość ludzka w planie Boga (46)
Czystość przedmałżeńska (12)
Płodność i planowanie dzieci (35)
Początek życia ludzkiego (9)
Wychowanie seksualne dzieci (10)
Orgazm (7)
Inicjacja, gra wstępna (22)
Ciąża i diagnostyka prenatalna (11)
Leczenie niepłodności (12)
Wstrzemięźliwość seksualna (35)
Poronienie (3)
Menopauza (5)
Choroby, trudne sytuacje (48)
Masturbacja (11)
Pornografia (11)
Seksoholizm (8)
Środki antykoncepcyjne (28)
In vitro (11)
Syndrom poaborcyjny (7)
Modlitwy małżeńskie (6)
Pożądliwość serca (48)
Podejście do grzechów seksualnych (52)
Historia i nowoczesność (23)
Stereotypy (30)
Zdrada (11)
Historie z życia (42)
O nas Kontakt

WESPRZYJ NAS

Dlaczego nasze dzieci nie powinny się angażować w seks przedmałżeński?

Dlaczego nasze dzieci nie powinny się angażować w seks przedmałżeński?

Chcemy Wam jeszcze raz przedstawić argumenty, dla których nasze dzieci nie powinny się angażować w seks przedmałżeński. Seks przedmałżeński zagraża dzieciom w każdej z trzech sfer: duchowej, psychicznej i fizycznej.

 

Seks przedmałżeński powoduje zerwanie lub zakłócenie osobistej relacji z Bogiem

Młodzież która angażuje się seksualnie przestaje przychodzić do kościoła, przestaje się modlić – sami i z rodzicami, unikają rozmów na temat przystępowania do spowiedzi czy do komunii świętej. Z rozmów z młodzieżą jednoznacznie wynika, iż mają głębokie poczucie świadomości, że jest coś nie w porządku, że ich wiara okazała się słaba, że osoba z którą podejmują akty seksualne stała się dla nich ważniejsza niż wartości, w które dotychczas wierzyli. Po pierwszej fazie zauroczenia i fascynacji seksualną stroną spotkań, chłopcy i dziewczęta zaczynają doświadczać zagubienia, frustracji, poczucia utraty czegoś nieodwołalnego, niewinności, która chroniła ich przed zranieniem.

Z czasem niektórzy nawet ulegają uzależnieniom seksualnym, przestają być wolni i nie potrafią odnaleźć drogi do Boga Ojca. Szczególnie wtedy potrzebują kogoś bliskiego – rodzica, który z wielką delikatnością i cierpliwością, ale konsekwentnie naprowadzi i będzie towarzyszyć na trudnej drodze powrotu do Boga, do kościoła i do wewnętrznej wolności.

 

Seks przedmałżeński uniemożliwia dokonywanie w pełni świadomych wolnych wyborów życiowych

W oderwaniu od Boga, pozbawieni mocy Ducha Świętego młodzi nie potrafią podejmować właściwych decyzji. W okresie dorastania chłopcy i dziewczęta są postawieni w sytuacjach wyboru szkoły, kierunku nauczania, muszą swoje siły intelektualne skoncentrować na intensywnej nauce, to wszystko wymaga wewnętrznej wolności, silnej motywacji realizacji swoich życiowych celów, marzeń i pragnień: ukończenie dobrej szkoły, zdanie matury, dostanie się na wybrane wcześniej studia.

Seks przedmałżeński tak silnie angażuje młodych, że całe ich myślenie i działanie zaczyna być nakierowane tylko na tę sferę. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy chłopcy i dziewczęta pragną szczęścia, prawdziwej i pięknej miłości. Właśnie ze względu na podejmowanie niszczących działań seksualnych nie są wstanie zrealizować wszystkich tych bardzo ważnych i pięknych marzeń o szczęśliwym życiu.

 

Seks przedmałżeński może narazić twoje dziecko na utratę zdrowia lub nawet życia

W dzisiejszych czasach tak wielu młodych ludzi miało przedwcześnie kontakty seksualne, że bardzo duże jest prawdopodobieństwo, że nasze dziecko może być ofiarą chorób przenoszonych drogą płciową, tym bardziej że wiele z tych chorób przenoszone są nawet przez dotykanie narządów płciowych, a nie tylko przez współżycie. Dzieje się tak w wyniku błędnego myślenia młodzieży, jakoby petting (czyli wzajemne pobudzanie narządów płciowych aż do osiągnięcia seksualnej satysfakcji) zapobiegał skutecznie ciąży lub właśnie zakażeniu chorobą płciową.

Niestety zakażenie chorobą płciową nierzadko prowadzi do utraty płodności, niszczy dopiero dojrzewający układ rodny dziewczyny, w przypadku tych najbardziej groźnych chorób jak AIDS, czy zakażenie wirusem HPV może również prowadzić do utraty życia.

 

Seks przedmałżeński izoluje twoje dziecko od przyjaciół, rodziny

Chłopiec albo dziewczyna, którzy dotychczas z radością dzielili się swoimi przeżyciami z rodzicami, którzy chętnie spotykali się z przyjaciółmi, nagle nie chcą rozmawiać, zamykają się w pokoju, unikają rozmów, nie wychodzą na spotkania w grupie rówieśników, jedynie chcą spotykać się z sympatią. Ponieważ podejmują się działań seksualnych zarezerwowanych dla małżonków, usiłują to ukryć, a z racji że są bardzo silnie w to zaangażowani unikają również kontaktów z przyjaciółmi, chcąc cały wspólnie spędzony czas wykorzystać na bycie tylko we dwoje, co nieuchronnie prowadzi do podejmowania współżycia seksualnego.

Dodatkową negatywną konsekwencją takiej izolacji od otoczenia jest niemożność poznania prawdziwego wnętrza młodego człowieka, z którym spotyka się nasza córka lub syn. Płytkie rozmowy, brak poznania i rozwijania zainteresowań, poglądów na otaczający świat, niesie za sobą utratę powstania i rozwoju głębokiej i pięknej, bo czystej przyjaźni między zakochanymi osobami. Skoro spotkania zdominował seks, a wszystko inne jest temu w jakimś stopniu podporządkowane, to i kontakty z najbliższymi charakteryzują się dużym napięciem i agresją, wówczas gdy pojawia się nawet bardzo życzliwa, ale zdecydowana prośba, pytanie czy uwaga dotycząca sympatii. Prowadzi to do nieporozumień i zagubienia syna lub córki, którzy gdy będą potrzebowali rodzicielskiej pełnej miłości rady i bliskości, nie będą chcieli lub nie będą potrafili z niej skorzystać.

 

Seks przedmałżeński może mieć swoje negatywne konsekwencje we współżyciu małżeńskim

Jeśli dwoje młodych ludzi decyduje się na współżycie seksualne to najczęściej dlatego, że w ten sposób pragną wyrazić swoją miłość do drugiej osoby. Chcą oddać się sobie myśląc, że w ten sposób jeszcze bardziej się do siebie zbliżą, pokochają, że ich związek nabierze jeszcze większej wartości. I tu są w największym błędzie.

Owszem miłość wyrażona w ten sposób jest bardzo piękna, ale tylko w wymiarze trwałej więzi jaką jest małżeństwo. Poza małżeństwem relacja seksualna może jedynie rozczarować, choć początkowo może się wydawać spełnieniem snu o prawdziwej miłości.

Dlaczego? Otóż oddając się sobie w ten najbardziej intymny sposób, młodzi zawierzają całych siebie, niejako oddają swoją wolność, otwierają się nieuchronnie na zranienie, bo nic już więcej nie mogą sobie ofiarować. W ich pamięci owo połączenie, akt seksualny na zawsze odciśnie się jako przeżycie zupełnie nowe, którego nie da się cofnąć, odzyskać, doświadczenie, które w tzw. pamięci seksualnej będzie wpływało na kolejne akty seksualne, być może przeżywane już w małżeństwie, ale z inną osobą.

Wszelkie działania seksualne przedmałżeńskie stają się odniesieniem i porównaniem z kolejnymi przeżywanymi już w małżeństwie. Zdarza się, że w małżeństwie wszystkie doświadczenia seksualne dotychczas przeżyte przeszkadzają w pełnym otwarciu się na współmałżonka, bo paradoksalnie wcale nie czynią bardziej dojrzałymi w tej sferze, nie pomagają w uszczęśliwieniu ukochanej osoby, a częściej stają się źródłem nieporozumień i braku pewności, czy aby na pewno wcześniej nie doświadczył małżonek lepszej satysfakcji seksualnej z inną osobą.

Wiele razy słyszeliśmy od małżonków dotkniętych tym problemem, że obrazy z przeszłości wciąż powracają, niejako zakrywają piękno i niepowtarzalność spotkań seksualnych ze współmałżonkiem.

Kolejną negatywną konsekwencją seksu przedmałżeńskiego jest poszukiwanie coraz większych doznań, których doświadczenie paradoksalnie nie prowadzi do jeszcze większej satysfakcji i bliskości tylko raczej poprzez znużenie niszczy jakąkolwiek więź, która bez seksu mogłaby rozwinąć się w przyjaźń. W dodatku tak często stosowany przez młodych ludzi petting uniemożliwia w małżeństwie kobietom otwarcie się na pełny akt seksualny. Mówią o niemożności doświadczenia przyjemności z przeżyć pochwowych, co prowadzi do unikania współżycia seksualnego, które przecież ma jednoczyć małżonków a nie dzielić.

Oczywiście to tylko nieliczne negatywne konsekwencje podejmowania seksu przed ślubem, ale myślimy że wystarczające, by rozumieć powagę sytuacji, w jakiej mogą znaleźć się nasze dzieci i że musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby ich przed tym uchronić.

 

Piotr i Magda Ogrodowczyk
magdalena.ogrodowczyk@gmail.com


Podobne artykuły: